Rosnące ceny energii, zmieniające się przepisy środowiskowe i coraz większe wymagania inwestorów sprawiają, że technologia chłodnicza oparta na CO₂ staje się jednym z najważniejszych kierunków rozwoju profesjonalnej gastronomii. Rozwiązania typu „CO₂ Ready” coraz częściej pojawiają się nie tylko w dużych obiektach handlowych, ale również w hotelach, restauracjach i nowoczesnych inwestycjach gastronomicznych. O tym, dlaczego chłodnictwo CO₂ zyskuje dziś tak duże znaczenie, mówi Adam Szczecina — Menedżer ds. Badań i Rozwoju oraz Inżynierii Sprzedaży w Dora Metal.

Jeszcze kilka lat temu chłodnictwo CO₂ kojarzyło się głównie z dużymi supermarketami. Dlaczego dziś coraz częściej mówi się o nim także w gastronomii?

Zmieniły się zarówno technologie, jak i oczekiwania rynku. Dziś inwestorzy patrzą nie tylko na koszt zakupu urządzenia, ale przede wszystkim na jego przyszłościowość, koszty eksploatacji i zgodność z regulacjami środowiskowymi.

Technologia chłodnicza oparta na CO₂, czyli czynniku R744, bardzo dobrze odpowiada na te potrzeby. Łączy wysoką efektywność energetyczną, bezpieczeństwo użytkowania i zgodność z polityką UE dotyczącą strategii osiągnięcia neutralności klimatycznej wprowadzanej m.in. pakietem przepisów i działań „Fit for 55”

Jeszcze kilka lat temu była to technologia stosowana głównie w dużych obiektach handlowych czy centrach logistycznych. Dziś dzięki miniaturyzacji układów, rozwojowi systemów modułowych i większej dostępności serwisu coraz częściej trafia także do hoteli, restauracji, stołówek czy średnich inwestycji gastronomicznych.

Dlaczego właśnie CO₂ staje się tak ważnym czynnikiem chłodniczym?

Przede wszystkim ze względu na regulacje środowiskowe. Tradycyjne czynniki chłodnicze typu HFC są stopniowo ograniczane przez przepisy UE. CO₂ jest natomiast naturalnym gazem o bardzo niskim współczynniku GWP — równym 1.

W praktyce oznacza to brak ryzyka wycofania technologii z rynku i dużo większą stabilność inwestycji w perspektywie kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat.

Dla inwestora bardzo ważne jest dziś myślenie długoterminowe. Nikt nie chce za kilka lat modernizować całej instalacji chłodniczej tylko dlatego, że zmieniły się przepisy. CO₂ daje pod tym względem duże bezpieczeństwo.

Dora Metal używa oznaczenia „CO₂ Ready”. Co to dokładnie oznacza?

To oznaczenie mówi, że urządzenie zostało przygotowane do współpracy z instalacjami chłodniczymi opartymi na CO₂.

W praktyce oznacza to odpowiednio zaprojektowaną konstrukcję, przystosowanie wymienników ciepła do wyższych ciśnień pracy, kompatybilność z parametrami pracy CO₂ oraz możliwość integracji z centralnymi systemami chłodniczymi.

Dla projektanta oznacza to większą elastyczność projektową i łatwiejszą integrację z nowoczesnymi instalacjami HVACR. Dla inwestora — bezpieczeństwo technologiczne i przygotowanie obiektu na przyszłe standardy rynku.

Natomiast użytkownik końcowy otrzymuje przede wszystkim stabilną pracę urządzeń, niższe zużycie energii i mniejsze ryzyko problemów eksploatacyjnych przy dobrze zaprojektowanym systemie.

Wokół technologii CO₂ pojawia się też temat bezpieczeństwa. Czy użytkownicy mają się czego obawiać?

Nie. CO₂  jest niepalny i w typowych stężeniach użytkowych nie stanowi zagrożenia toksycznego. To jedna z jego dużych przewag nad częścią czynników syntetycznych.

Oczywiście technologia CO₂ wymaga odpowiedniego projektowania instalacji i profesjonalnego serwisu, ponieważ pracuje na wyższych ciśnieniach. Dlatego bardzo ważne są odpowiednie zabezpieczenia, wentylacja i jakość wykonania całego systemu.

Natomiast z punktu widzenia nowoczesnej inżynierii chłodniczej są to dziś rozwiązania w pełni opanowane technologicznie.

Czy chłodnictwo CO₂ jest również bardziej efektywne energetycznie?

Tak, szczególnie w klimacie umiarkowanym, takim jak Polska. Nowoczesne systemy CO₂ bardzo dobrze odzyskują ciepło odpadowe i mogą osiągać bardzo wysoką sprawność energetyczną.

W większych obiektach różnice w kosztach eksploatacji są już dziś bardzo wyraźne. Ale równie ważne jest to, że technologia CO₂ dobrze wpisuje się w strategie ESG, certyfikację budynków oraz politykę klimatyczną UE.

Dla wielu inwestorów to przestaje być wyłącznie kwestia ekologii. To staje się element przewagi konkurencyjnej i bezpieczeństwa inwestycji.

Czy można powiedzieć, że CO₂ stanie się standardem przyszłości?

Moim zdaniem już się staje. Chłodnictwo CO₂ przestaje być technologią premium i rozwiązaniem wyłącznie dla największych obiektów.

To kierunek systemowy dla całej branży HVACR i profesjonalnej gastronomii. Coraz więcej inwestorów chce budować obiekty gotowe na przyszłe wymagania rynku, a rozwiązania „CO₂ Ready” pozwalają przygotować instalację na kolejne lata bez konieczności kosztownych modernizacji.

I właśnie dlatego technologia CO₂ będzie odgrywać coraz większą rolę w nowoczesnej gastronomii.